maja 13

MYZONE OCENIA:

Flag with flagpole. Free flag icons from Kazakhstan

Zespół The Do pojawia się w konkursie po raz drugi. Tym razem z kompozycją zupełnie inną od poprzedniej. Ktoś powie – niezwykłe, oryginalne, zaskakujące, ale czy na pewno? Zacznijmy od wokalu. Owszem, zwraca on uwagę, sprawia wrażenie takiego obojętnego, lekko niechlujnego, co moim zdaniem ani trochę nie pasuje do tego utworu. Przy pierwszym odsłuchaniu wydaje nam się, że propozycja z Kazachstanu ma klimat afrykański, kojarzy nam się z pewnego rodzaju rytuałem, dzikim tańcem. Gryzie nam się to z zimnym, wyrachowanym wręcz głosem wokalistki. Być może taki zabieg był celowy. Mnie nie przekonuje. Kolejnym minusem jest dość uboga warstwa muzyczna i powtarzalny, nudny schemat. Pierwsza zwrotka jest zdecydowanie za długa, w pewnym momencie zaczyna być nużąca i czekamy na jakiś „wybuch”. Nuda towarzyszy nam niestety do końca. Powtarzanie w kółko tych samych fraz przy niemal identycznym podkładzie może irytować, prawda? Podsumowując, pomysł był dość ciekawy, niestety realizacja zawiodła na całej linii. Nie wiem jak przyjmą tą piosenkę uczestnicy, ale ja nie widzę Kazachstanu wśród kandydatów do finału.
OCENA: 60/100

Rectangular icon. Free flag icons from Norway

Kolejna artystka z którą mamy przyjemność spotkać się po raz drugi. Regina Spektor, bo to o niej mowa, konsekwentnie prezentuje nam lekkie, zwiewne i przyjemne przyśpiewki idealnie pasujące do płytkich komedii romantycznych. Tym razem wokalistka postanowiła pójść troszkę dalej i zajrzeć głębiej w swoją twórczość. Szalenie podoba mi się warstwa muzyczna i cała aranżacja. Jest niezwykle ciekawa, zaskakująca, a nawet wciągająca. Atmosfera towarzysząca melodii wywołuje u mnie lekki dreszczyk. Niepokojące uderzenia w klawisze pianina, czy wariackie walenia w bębny w kilku momentach nadają całej piosence niepowtarzalnego nastroju. Człowiek chce więcej, czuje niedosyt i chętnie posłuchałby kontynuacji, niekoniecznie w tej samej propozycji. Niestety pojawia się także duży minus. Mianowicie chodzi o wokal. Ani trochę nie przekonuje mnie barwa tej pani. Jest dla mnie nudna, wyprasowana, wyuczona i po prostu nieprawdziwa. Artystka nie przekazuje emocji zawartych w tym utworze, śpiewa niemal na jednym oddechu. Głos powinien być tutaj tylko ozdobnikiem, ale niech będzie jakiś. Niech będzie magiczny, porywający i z charakterem. Kończąc moją opinię na temat tej piosenki, powiem, że z pewnością jest ona bardzo dobra i bez wątpienia zajdzie daleko, ale ten wokal… Zdecydowanie psuje całość.
OCENA: 89/100

Folder icon. Free flag icons from Italy

Cyfra „2” zakpiła sobie z tej edycji… Bowiem Emma podobnie jak jej poprzedni koledzy i koleżanki też występuje w EuroSongs drugi raz. Jednak tym razem z zerowymi szansami na powtórzenie swojego pamiętnego sukcesu. Nawet nie ma się nad czym rozpisywać… Zwykła, podobna do miliona innych włoska pioseneczka z energicznym refrenem szybko wpadającym w ucho. Na szczęście włoscy kompozytorzy są tak obcykani w tego typu utworach, że rzadko kiedy popełniają jakieś poważniejsze błędy. Jest przyzwoicie. Świetny, charakterystyczny wokal, wyrazista wokalistka i melodyjna propozycja. Wydawać by się mogło, że idealny przepis na sukces, ale ile razy już to przerabialiśmy? Siedem? Dwanaście? A może nawet więcej. Przewidywalność i wtórność są największą zmorą Włoch. Nie wróżę jakiegoś oszałamiającego sukcesu, ale do finału powinna się zakwalifikować.
OCENA: 74/100

Fluttering flag. Free flag icons from Switzerland

Jeszcze chwila i pomyślę, że to jakiś spisek. Nigdy nie zgadniecie, ale… Sky Ferreira też brała już udział w tym konkursie! Aaa, niespodzianka! Nieźle, co? W życiu bym się tego nie spodziewał. Niestety menadżer Szwajcarii popełnił ogromną gafę. Zupełnie zniszczył dobre imię tej wokalistki i oczernił ją w moich oczach. Tym utworem Sky sięgnęła dna… Stała się pustą, nijaką marionetką wykonującą tandetne twory bez wyrazu i jakiejkolwiek wartości. Kompozycja prezentuje to, co jest moim największym zarzutem w stronę amerykańskiego rynku muzycznego – fałsz. Ani trochę jej nie wierzę. Nie wierzę w to co śpiewa. Emocje na pokaz nie są dobre. Nie… Co ja piszę? Jakie emocje? Tutaj brak jakichkolwiek uczuć. Utwór jest nijaki. W najgorszym tego słowa znaczeniu. Takich produktów są miliony i jeszcze więcej. Zapewne Szwajcaria awansuje do finału i zapanuje wszechogarniający zachwyt nad tą kompozycją, ale na szczęście sidła tej maskarady były dla mnie za krótkie…
OCENA: 43/100

Rectangular icon. Free flag icons from Israel

Jedna z nielicznych kompozycji, do których nie mam żadnego „ale”. Pomińmy fakt, że Laleh była już w EuroSongs nie raz. W sumie, to komu to przeszkadza? Skoro dzięki temu możemy dostawać takie cudeńka, to dlaczego nie? Laleh to świadoma artystka, która wkłada całe serce w każdą, najmniejszą cząsteczkę swoich piosenek. Utwór prezentowany w tej edycji szalenie mi się podoba. Jest ciekawy, inny, strasznie intrygujący. Zmienia się wraz z każdą sekundą, nie stoi w miejscu, jest nieprzewidywalny. Na plus także lekkie motywy kultury afrykańskiej, bo niewątpliwie pojawiają się w tej propozycji. Wokal jest oczywiście niezawodny. Idealnie pasuje, wszystko jest na swoim miejscu. Słuchając go, czuję radość, energię i inne emocje, które chciała przekazać wokalistka. Pojawiły się zarzuty, że za dużo w nim telewizji Trwam i motywów religijnych. Ja się pytam, gdzie? Zapewne Izrael nie awansuje do finału lub znajdzie się na granicy, ale dla mnie to niezaprzeczalnie jedna z najlepszych kompozycji tej edycji.

OCENA: 94/100

Glossy wave icon. Free flag icons from Belarus

Zespół Little Dragon ma o wiele lepsze piosenki w swoim repertuarze. Ta jest najzwyczajniej w świecie średnia. Owszem, wprowadza do konkursu trochę powiewu świeżości, ale to dla mnie za mało. Kompozycja jest dość nudna. W kółko powtarzające się części są dobre, ale tylko wtedy, kiedy ulegają drobnym modyfikacjom i ulepszeniom w celu zwiększenia napięcia. W tym przypadku są identyczne, co po prostu drażni słuchacza i nastawia negatywnie do całości. Barwa głosu wokalistki idealnie komponuje się z resztą utworu. Lekko przytłumiona, nieobecna, czasem obojętna. Niestety na tym kończą się dobre strony białoruskiej propozycji. Podsumowując, wypada to blado i szaro widzę jej przyszłość w konkursie.
OCENA: 56/100

Flag pin. Free flag icons from Slovakia

Czas na jedną z najgorszych piosenek tej edycji. Kicz, tandeta i jeszcze raz kicz. Kompozycja jest tak nadmuchana i tak przerysowana, że aż coś się robi człowiekowi tam w środku. To mdłości? Nie zdziwiłbym się. Dodajmy do tego mocny, ale niezwykle kwadratowy i nieudolny wokal piosenkarki i te pseudo chóry w tle… No koszmar jakiś. Aż żal się robi, że po fajnym, przebojowym krasnym jabłuszku z poprzedniej edycji dostajemy taki przeraźliwy twór.
OCENA: 25/100

Glossy square icon. Free flag icons from Georgia

Pod względem zmarnowania potencjału ta piosenka zdecydowanie zajmuje pierwsze miejsce. Mogła z tego wyjść naprawdę ciekawa propozycja z nutą nowoczesności i promykiem grozy. No ale ten komputer… Bo to nie śpiewa człowiek, tylko maszyna. Brzmi to fatalnie, bardzo sztucznie i irytująco. Warstwa muzyczna sama w sobie jest bardzo dobra. Coś nowego i oryginalnego. Być może zbyt chaotyczna i nieuporządkowana, ale myślę, że taki był zamysł twórcy. Z ludzkim, najlepiej kobiecym, głębokim wokalem utwór mógłby zrobić furorę. Niestety mamy dwudziesty pierwszy wiek, technologia poszła naprzód, a Gruzja skończy bardzo marnie w tej edycji.
OCENA: 45/100

Star icon. Free flag icons from Estonia

La la la, jestem zakochany, śpiewam durną pioseneczkę i chętnie przyłączyłbym się do jeszcze durniejszej ekipy Disneya. Podręcznikowy przykład pustego tworu o niczym. Może i jest przyjemnie, dobra… bardzo przyjemnie, ale co dalej? Za chwilę posłuchamy dwie rozbudowane, piękne kompozycje z fajnym nastrojem i w ogóle zapomnimy, że Estonia bierze udział w tym konkursie. Pozytywnym aspektem jest fakt, że takie wesolusie utworki zawsze są porządnie wykonane. Przyzwoita aranżacja, chwytliwość, melodyjność i przyjemny dla ucha głosik. Najgorsze jest to, że zapewne znajdą się osoby wielbiące arcydzieła One Direction, czy innego produktu i umieszczą Estonię bardzo wysoko.
OCENA: 60/100

Fluttering flag. Free flag icons from United Kingdom

Bardzo dobry utwór. Świetnie wyprodukowany i przyzwoicie zaśpiewany. Kompozycja jest ciekawa, nie nudzi, zachwyca kolejnymi odsłonami. Im głębiej w nią brniesz, tym bardziej jesteś zafascynowany. Uroku oraz niepowtarzalności dodaje język szwedzki, który jest rzadkością w konkursie EuroSongs. Zdecydowanie najciekawszym punktem tego utworu jest część, w której został wykorzystany pewien efekt specjalny. Chodzi mianowicie o zabieg, w którym mamy wrażenie, że dźwięk słyszalny jest coraz głośniej i głośniej, pojawia się około 3 minuty. Mimo tych wszystkich moich „achów” i „ohów” nie mogę pozbyć się przekonania, że to wszystko jest takie…nieokrzesane. Mimo dobrych chęci czuję, że Linnea to taki „bachor”. Ani to techniki nie ma, ani charakteru. Zmierza w dobrym kierunku, ale do perfekcji jeszcze bardzo daleka droga. Zważając na fakt, iż jest to jej pierwszy singiel, wierzę, że jej się uda i wyrośnie na dobrą, świadomą piosenkarkę z interesującym repertuarem. Nie mogę się powstrzymać i na koniec będę wredny, niczym jeden z uczestników naszego konkursu. Kierując się ideą menadżera Wielkiej Brytanii, powiem, że odbiór całości psuje fakt, iż przez wszystkich uwielbiany i szanowany kowal poszedł na łatwiznę i perfidnie „ukradł” ,jak to on mówi, tą kompozycję. Postawa karygodna, zwłaszcza, że tak solidnie i z sercem pilnuje on innych uczestników i poucza, aby tego nie robić. Dla menadżera 0/1000, dla piosenki,
OCENA: 79/100

Glossy square icon. Free flag icons from Czech Republic

Znowu ona? Rozumiem, że Aura Dione to obecnie jedna z najpopularniejszych wokalistek, ale jakiś umiar chyba musi być… Nie miałbym nic przeciwko temu, gdyby zaprezentowana kompozycja była czymś, czego jeszcze od tej pani nie słyszeliśmy. Tymczasem otrzymujemy typową piosenkę w stylu pop, która jest tak wtórna, że chyba bardziej się nie da. Owszem, wpada w ucho i jest bardzo energiczna, ale przez cały czas jej trwania próbujemy sobie przypomnieć, gdzie my to już słyszeliśmy? Niemal wszędzie. Utwór został skomponowany na oklepanym schemacie wakacyjnego hiciora, która to za zadanie ma podbić wszystkie listy przebojów i żeby puszczali go w stacjach radiowych co najmniej 8 razy dziennie. Proszę bardzo, ale ja chyba podziękuję i radia przestanę słuchać. Mówiąc najprostszym językiem piosenka jest dobra, chwytliwa, ale niebywale nudna i przewidywalna.
OCENA: 68/100

Round icon. Free flag icons from Poland

Chyba nie mogę ocenić tego utworu do końca sprawiedliwie. Dlaczego? W ogóle nie pojmuję jakim sposobem został on dopuszczony do stawki konkursowej, skoro został zaprezentowany w telewizji i obejrzało go jakieś 3 miliony Polaków. Przecież nasz obecny administrator tak rygorystycznie przestrzega tego punktu w regulaminie, że nawet jeśli Zosia Pipidówa usłyszałaby wystawioną przez kogoś kompozycję w radiu „Chronimy zielone lasy” o 3:49 rano, to musiałby być zmieniony, więc o co tutaj chodzi? Nie wiem, odpowiedź ukrywa się jedynie w zapracowanej, zaplątanej głowie admina i tam należy jej szukać. No ale jak trzeba to trzeba. Muszę coś napisać o samej piosence. Szalenie dobra jak na polski rynek muzyczny. Takich utworów mi brakuje. Niebanalny, zaskakujący i bardzo chwytliwy, okraszony nietypową barwą głosu wokalistki. Brawo! Podoba mi się i oby takich więcej.
OCENA: 82/100

Fluttering flag. Free flag icons from Portugal

Krótko i na temat. Mój osobisty zwycięzca. Przegenialna piosenka. Brakuje mi słów, aby opisać stan w jakim znajduje się słuchając jej. Cudowna wokalistka o niebanalnym głosie, którym bawi się, eksperymentuje i wyczynia rzeczy niebywałe. Uwielbiam ją. Muzyka wciągająca, magiczna wręcz. Słucham i przenoszę się gdzieś daleko, a mój umysł ogarnia błogi stan euforii. Dodajmy do tego chwytliwy tytuł i świetny, sprawiający wrażenie amatorskiego teledysk. Jestem zachwycony i chcę słuchać tego do końca i jeszcze dłużej. Poproszę o więcej takich piosenek. Zdaję sobie jednak sprawę, że Portugalia zapewne zostanie w swoim półfinale z jakimiś 45 punktami na koncie. Ehh…
OCENA: 100/100

Star icon. Free flag icons from Kosovo

Przypomnę tylko, że cyfra „2” to symbol tej edycji i właśnie po raz drugi pojawia się w EuroSongs Nneka, reprezentantka Kosowa. Jak to zwykle bywa piosenkę ma nieporównywalnie gorszą od poprzedniej. Nudną, miałką, nijaką i… napisałem już nudną?
Tak proszę państwa, bo właśnie nuda jest jedynym uczuciem, które odczuwam słuchając świecącej gwiazdki. Tytuł ma fajny i to by było na tyle… Na nieszczęście menadżera tego państwa bardzo nie lubię takich głosów. Drażnią mnie niebywale. Tak więc, hmm… Może następnym razem Nneko? Przyjdź kiedy to cyfra „3” będzie naszym symbolem. Nie, albo nie przychodź.
OCENA: 23/100

Flag with flagpole. Free flag icons from Bosnia and Herzegovina

Jeden z moich faworytów tej edycji. Uwielbiam Feminnem razem i osobno też je będę kochał. Pamela ma silny głos i wykorzystuje go bardzo dobrze. Kompozycja może i jest troszkę amerykańska, ale język chorwacki dodaje jej uroku i niepowtarzalności. Choć jest to ballada, to ma niezwykłą moc i dość szybko się ją zapamiętuje. Nie jest pusta. Czuć emocje i przeżycia. Jakby tego było mało pod koniec pojawia się jakiś bałkański instrumencik, który jest tylko wisienką na tym jakże pysznym torcie. Duże tak ode mnie i liczę na sukces tej kompozycje, bo niezaprzeczalnie na to zasługuje.
OCENA: 92/100

People icon. Free flag icons from Netherlands

Nigdy nie lubiłem Natashy B. Nie inaczej jest w przypadku tej piosenki. Zgoda, nie jest jakaś perfidnie zła, ale jakaś oszałamiająca też nie jest. Taka sobie przyjemna popóweczka radióweczka z chwytliwym refrenem i dość pozytywną melodią. Najmocniejszą stroną kompozycji jest refren, który ma bardzo fajną energię i przesyła wesołe, uśmiechnięte impulsy. Jak z wokalem? Nijak. Tak jakby go nie było. Barwa bardzo przeciętna, nie zwraca uwagi, nie denerwuje, nie drażni. Do radia podczas jazdy samochodem idealna, ale czy sprawdzi się w konkursie? Wątpię.
OCENA: 60/100

ABZEL OCENIA:

Fluttering flag. Free flag icons from San Marino

Bardzo relaksująca propozycja. Utwory tego typu zdecydowanie działają na mnie w pozytywnym sensie. Sprawiają, że chce mi się żyć. Głos wokalistki bardzo ciekawy, nietuzinkowy, nadaje utworowi klimatu. Jednak, żeby bić się o wysoką pozycję, brakuje tutaj swoistego uderzenia, które spowodowałoby, że pękam, puszczają mi nerwy. Po prostu słucha się bardzo dobrze, i chętnie wraca do kompozycji Birds Escape.
OCENA: 74/100

Glossy wave icon. Free flag icons from Sweden

Zawsze dzieje się tak, że Szwecja mnie nie zawodzi. No dobra, może trochę źle powiedziane. Najczęściej MyZone wystawia utwory, które jestem w stanie pokochać, czasami jednak te naj najlepsze nie wygrywają w jego preselekcjach. Teraz jest podobnie. Marina nie była moją faworytką, jednak sam utwór w sobie jest magiczny, prawdziwy, ciekawy. Po kilku przesłuchaniach kompletnie oddałem się tej piosence. Dopadł mnie specyficzny stan, w którym moje podniecenie sięgnęło zenitu. Więcej takich utworów w konkursie, a świat będzie piękniejszy.
OCENA: 98/100

Folder icon. Free flag icons from Denmark

W tym momencie czuję zawód. Piosenka poprawna, miła. Jednak coś tutaj zdecydowanie mi przeszkadza. Po prostu może nie jest w moim guście. Głos wokalistki podoba mi się, czuć w nim lekką zadziorność. Jeśli chodzi o azjatyckiego pana (nie, nie jestem rasistą) – wydaje mi się, że stara się dorównać swojej partnerce, jednak nie daje rady. Całość brzmi trochę monotonnie, jednak nie najgorzej.
OCENA: 45/100

Rectangular icon. Free flag icons from Belgium

Wokalistka powraca do naszego konkursu w tej samej dekadzie. Tym razem z całkowicie innym repertuarem. Teraz Ane Brun prezentuje piosenkę pozbawioną jakiejkolwiek melodii głównej, raczej tutaj ma czarować sam głos wokalistki. To co słyszymy w tle, ma brzmieć jak podkład, coś drugożędnego, zagłuszonego przez niespotykanie dobry śpiew.
Myślę, że to może być sposób na udaną kompozycję. Dodaktowo chórki jakie pojawiają się w backfroncie nadają swoistego, tajemniczego klimatu całej piosence.
OCENA: 84/100

Flag pin. Free flag icons from Iceland

Kolejna triumfatorka powraca. I to w tym samym półfinale, nieźle.Emeli zmieniła repertuar. “My Kind of Love” to piosenka pełna smutku, który rodziera moje serce. Łączę się z wibracją, jaka napędza to co słyszę w głośnikach. Mógłbym pokusić się o stwierdzenie, że druga odsłona Emeli Sande jest lepsza od poprzedniej. Czy to także oznacza wygraną? Niekoniecznie, gdyż konkurencja nie śpi, i w tej edycji prezentuje się świetny poziom, jednak nie zawsze chodzi o wygraną, prawda? Czasami (tak jak teraz) dziękuje się za możliwość poznania tak dobrego utworu menadżerowi, który to wystawił.
OCENA: 97/100

Flag with flagpole. Free flag icons from Malta

Elektroniczny utwór z bardzo dobrymi wokalami, to połączenie, które tygryski lubią najbardziej. Duet Hands czaruje moje uszy, zaklina je niczym wprawiony szaman. Szczególnie wielką presję wywiera na mnie głos męskiej części tego duetu. Zadziorny, niespokojny, nieposkromiony. Opiane to wszystko jest delikatną, aczkolwiek dosadną melodią, która przy całej aranżacji schodzi na drugi plan, daje ogromne możliwości wokalne, jakie Hands wykorzystują bez problemu.
OCENA: 98/100

Glossy square icon. Free flag icons from Greece

Przyznam się, że na prawdę słuchałem tego utwóru kilkanaście razy. Po co? Starałem się go polubić. Wiem, że ma potencjał. Intro niczym tytułowa piosena z filmu “Sala samobójców”. Jednak wszelkie me starania na nic. Nie mogę go przetrawić. Świetna aranżacja nie przysłania mi makabrycznego głosu wokalistki, i jej mało znośnej maniery do śpiewania. Wszystko ogólnie brzmi bardzo przeciętnie, pomimo faktu, że mogło być czymś wielkim. Niewykorzystana szansa.
OCENA:29/100

Rectangular icon. Free flag icons from Monaco

Magia. Prosta, czysta, lecz wspaniała magia. Żadnych tricków, ukrytych sztuczek. Utwór wyłożony przed widownią z kobietą na czele. Kobietą, która prezentuje głos zjawiskowy, niczym posłaniec z zastępów anielskich. Ten twór jest tak dobry, że czuję się przytłoczony po wysłuchaniu do końca. Język norwerski tylko buduje atmosferę, dodatkowo miażdżąca sekcja instrumentalna. W tym utworze nie ma miejsca na jakikolwiek błąd, wszystko jest perfekcyjnie stonowane – i nie wygra, to prawda. Ale w tym wypadku jest to najmniej ważny czynnik, po prostu chcę się nim napawać przez jak najdłuższy czas.
OCENA: 100/100

Glossy wave icon. Free flag icons from Ireland

Hebrajski zawsze łagodził moje zmysły. Nawet jeśli to jest wyjątkowo sztuczny hebrajski, w wyjątkowo przeciętnej piosence. Nie podoba mi się w ogóle. Pewnie dlatego, że można ten utwór spokojnie zaliczyć do “łupanek”, jakich teraz pełno w radiu ESKA czy też innym o pochodnym pokroju. Nie chciałbym to tego utworu wracać częściej niż to konieczne. Nawet język nie uratował tej propozycji w moich oczach. Jest słabo i kompletnie bez jakiegokolwiek charakteru.
OCENA: 20/100

Flag with flagpole. Free flag icons from Hungary

Jak podejść do szwedzkiego szlagieru? Byłbym hipokrytą, gdybym napisał, że ich nie lubię. Propozycja Oli dodatkowo nie jest aż tak typowa, jakby mogło się wydawać. A i owszem do stacji radiowych się nadaje, jednak ma swój klimat. Refren trochę zawodzi, bo po dojść przyzwoitych zwrotkach oczekuję wybuchu, a dostaję zapłon, który nim dotrze do bomby, gaśnie. Takie jest moje wrażenie, jednak zdaję sobie sprawę, że kompozycja może znaleźć wielu fanów. Nie ma w niej jednak niczego specjalnego, skupiającego uwagę na dłużej.
OCENA: 53/100

Folder icon. Free flag icons from Spain

Z tą wokalistką jest bardzo różnie. Są utwory, w których ją kocham, i goszczą jako stali bywalcy na mojej play liście. Niefortunnie istienią także takie, o których słuchaniu chcę szybko zapomnieć, bo nic a nic mi się nie podobają. “Kl.10″ to bardzo pożądny utwór, do którego nie mam żadnych zastrzeżeń. Jest poprawny. Może to trochę za mało, by podbić konkurs i zająć miejce w top trzy, jednak z pewnością nie obniża poziomu tej wybitnej edycji. Ja czuję się przekonany, i kolejny kawałek Mediny dołączy do mojej play listy.
OCENA: 83/100

Football icon. Free flag icons from Morocco

Banalne połączenie nurtów orientalnych z muzyką popową. Niezbyt przemawia to do mnie. Brzmi za prosto, a wokal także jakoś specjalnie nie czaruje. Po raz kolejny można uznać, że jest słuchalnie, jednak ja nie oczekuję takiej muzyki w tego typu konkursie. Jeśli chcę dać pop, to taki który porwie za sobą tłumy, a ten utwór mnie nie porywa. A wręcz wywołuje odrobinę znużenia. Coś się nie udało. Refren jest zbyt mało wyrazisty, bardziej mydlany. Nie tędy droga moim zdaniem.
OCENA: 46/100

Star icon. Free flag icons from Latvia

Czas na duet z dwóch sąsiednich państw: Norwegia & Szwecja – bratnie dusze. Czy tutaj to słychać? Myślę, że tak. “Imagine” to porządna propozycja popowa, która posiada to, czego brakowało Maroko z całą pewnością. Chwyta słuchacza refrenem, prostym, jednak wymownym i wciągającym. Nie wiem, czy byłbym w stanie polubić ten utwór stu procentowo, jednak pozostawia po sobie bardzo dobre wrażenie – czegoś przyjemnego, lekkiego i świetnie zaaranżowanego.
OCENA: 70/100

Glossy wave icon. Free flag icons from Croatia

Kolejna nie wykorzystana szansa w moim odczuciu. Tym razem nie chodzi o produkcję samego utworu, a decyzję menadżera co do wersji piosenki. Akustyczna brzmi bardzo dobrze, jednak gdy słucham wersji oryginalnej – mam ciary na całym ciale, które w tej odsłonie zanikają. Głos Mandy czaruje, jednak brakuje tutaj pazura, jaki ma oryginał. Tak, to największy zarzut jaki mogę poczynić względem tej kompozycji. Cała reszta prezentuje się wybornie i smacznie. Melodyjność piosenki to jej największy atut.
OCENA: 85/100

People icon. Free flag icons from Ukraine

W tym wypadku mam do czynienia z piosenką bardzo prostą. Przypadek Ukrainy pokazuje, że niekiedy wystarczy gitara i zjawiskowy wokal, by publika mogła paść na kolana. Ja padam i oddaję ukłony. Rytmicznie – zdecydowanie najlepsza propozycja w całej stawce 55.Eurosongs. Inne aspekty na tle konkurencji także wypadają bardzo pozytywnie, co buduje w moim mniemaniu na prawdę dużego kandydata do zajęcia wysokiej pozycji. Klimat lekkości i dostojności powinien udzielić się wszystkim słuchaczom.
OCENA: 100/100

Zespół Little Dragon ma o wiele lepsze piosenki w swoim repertuarze. Ta jest najzwyczajniej w świecie średnia. Owszem, wprowadza do konkursu trochę powiewu świeżości, ale to dla mnie za mało. Kompozycja jest dość nudna. W kółko powtarzające się części są dobre, ale tylko wtedy, kiedy ulegają drobnym modyfikacjom i ulepszeniom w celu zwiększenia napięcia. W tym przypadku są identyczne, co po prostu drażni słuchacza i nastawia negatywnie do całości. Barwa głosu wokalistki idealnie komponuje się z resztą utworu. Lekko przytłumiona, nieobecna, czasem obojętna. Niestety na tym kończą się dobre strony białoruskiej propozycji. Podsumowując, wypada to blado i szaro widzę jej przyszłość w konkursie.
OCENA: 56/100

Autor jacenty26

maja 04

Remumen - jeden z najstarszych wiekowo uczestników. Uczestnik The Voice i menager Finlandii. Szczęścia nie miał. Do czasu. Przerwał swą przygodę. Powrócił. I wygrał. 54. edycja EuroSongs odbędzie się w Finlandii za sprawą Ronyi !

 

 

 

TOP 10 finału:
01. Finlandia 156
02. Szwecja 135
03. Łotwa 99
04. Norwegia 96
05. Węgry 93
06. Izrael 86
07. Gruzja 85
08. Szwajcaria 85
09. Wielka Brytania 83
10. Maroko 76

 

 

Jeszcze raz gratulacje dla Remumena, który jeszcze nigdy tak wysoko nie zaszedł !

~ Kowal

Autor AdeleFan

maja 01

 

Największy fan Adele, juror The Voice of ESs, uczestnik The Amazing Race, menadżer wielu państw m.in. Serbii, Niemiec i Irlandii. Dwukrotny zwycięzca konkursu. Przed wami rozmowa z Kowalem!Witam Cię serdecznie.

Ja też witam.

Wśród uczestników panuje przekonanie, że jeżeli jesteś w ESs, na pewno miałeś starcie z kowalem. Z czego to wynika? Dlaczego uważany jesteś za tak kontrowersyjnego?

W swojej krótkiej historii konkursowej, byłem w wielu konkursach, jednak zawsze byłem kojarzony głównie z ESs, bo to i mój pierwszy konkurs, i najbardziej temu projektowi się poświęcałem. Poza tym zaczynałem właśnie stąd i wiele ludzi musiało mnie poznać właśnie tu. Ja sam nie ukrywałem faktu, że jestem z ESs i bardzo go lubię. A kontrowersje wokół mojej osoby biorą się zapewne z mojego zachowania. Krytykuję wszystko, co zostało zamajzowane z innego konkursu. Także fakt, że nie jestem obiektywny w ocenie piosenek z gatunków, ale co ja poradzę na to, że wolę ballady niż techno?

A co powiesz o nagminnym wytykaniu błędów językowych i wszystkich innych? Chyba właśnie to najsilniej stanowi o Twojej kontrowersyjności.

Od jakiegoś czasu staram się nie wytykać pojedynczych błędów, co jak mi się wydaje, wychodzi mi dosyć dobrze. Jednak nie mogę pominąć osoby, która w każdym zdaniu pisze błędy typu “z kąd”, “z tąd”, “ochydne”. Wielu osobom to przeszkadzało, jednak z biegiem czasu wyszło to na dobre, bo wtórny analfabetyzm według mnie zmalał o połowę od roku 2010, czyli od mojego pojawienia się w gronie eurowizyjnych fanów.

Rozumiem, że masz poczucie misji i czujesz się odpowiedzialny za poziom, tak językowy jak i każdy inny, naszego konkursu?

Oczywiście. Nie mógłbym znieść myśli, że w EuroSongs zalęgłyby się same Krisy, a w konkursie wygrywały same Justiny Biebery.

Chwila o muzyce. Jak scharakteryzujesz piosenki, które sam wystawiasz? Coś je łączy?

Każdy utwór jest inny. Opowiada inną historię i inne przeżycia są z nim związane. Jednak wpólną cechą jest zaintrygowanie, chęć posłuchania go jeszcze raz. Żaden mój utwór nie był zwykły, każdy jest inny, każdy intryguje i każdy nie daje o sobie zapomnieć.

Jak na tym tle wypada Twoja największa idolka Adele dzięki, której odniosłeś upragniony sukces?

Bardzo dobrze. Nie słyszałem jeszcze utworu (a wiele już za mną), który byłby chociaż odrobinę podobny do “RitD”. Poza tym jej niewiarygodnie wspaniały wokal, którego ze świecą szukać. Piosenka się wybroniła, stała się hitem ogólnoświatowym i zawładnęła nawet sercami Polaków.

Co powiesz o oskarżeniach jakoby “Rolling in the deep” w dniu występu w konkursie była już ogólnoznaną piosenką?

Nie była. Skoro wtedy nikt jej nie kojarzył i utwór został dopuszczony do konkursu to nie mogła być znaną piosenką. Była dopiero na początku swej kariery, w Polsce jako utwór (a nie jako utwór z brytyjskiej listy hitów) zaistniała dopiero w marcu, miesiąc po zwycięstwie. Poza tym osoby, które twierdzą, że Adele była znana wtedy, po prostu zazdroszczą, że żaden ich reprezentant nie odniósł takiego sukcesu jak ona.

Twój ulubiony menadżer ESs to…

Jest ich wielu. Zdecydowanie biorąc pod względem utwory to Walder. Jeśli brać pod uwagę pomoce to Azet. Jak brać zabawę to Raryt.

A ci najmniej przez Ciebie lubiani?

Pan nigdy-nic-nie-ukradłem (czyt. Majonez) i eurovisionfan.

Mówisz o słabym poziomie muzycznym prezentowanych przez nich piosenek?

O zachowaniu. Jeden piosenki ma dobre, lecz kradzione. A drugi ma straszne piosenki, niektóre z resztą też kradzione.

 Stawiasz dość poważne oskarżenia. Rozumiem, że skoro wiesz z jakich konkursów i kiedy Majzon i Escfan kradną piosenki, to sam jesteś uczestnikiem tych konkursów. Czy w takim razie oskarżanie ich o “grę na dwa fronty” nie jesteś hipokrytą?

Obecnie biorę udział w dwóch, ale w innym mam znajomych, którzy mówią mi, kto dał i gdzie. Poza tym ja nigdy nie kradnę czyiś piosenek, bo to wbrew moim zasadom. Oni jednak kradną tylko te, które osiągnęły sukces i nie swoje. Hipokryzja byłaby wtedy, gdybym kradł czyjeś, a takie zachowanie u mnie jest niedopuszczalne.

Pomówmy chwilę o nowym projekcie “The Amazing Race” którego jesteś uczestnikiem. Co szczególnie Ci się w nim podoba, a jakie są jego minusy?

Bardzo mi się podoba ogólny pomysł. Można lepiej poznać kraj, pobawić się i pouczyć w jednym. Poza tym ta niezwykła adrenalina, by być jak najszybszym też jest bardzo dobra. Minusem według mnie jest to, że można kraje z Europy. Według mnie powinny być kraje spoza Europy, bo Europę każdy zna, poza tym to takie lekko podobne do wieczorków.

Po dwóch przeprowadzonych odcinkach są już jacyś faworyci?

Zdecydowanie Joel, James i Jax. Są najszybsi.

Kto odpadnie następny?

Według mnie Tomek, Vico, bądź ja.

A jak w roli prowadzącego spisuje się Kamil?

Bardzo dobrze. Świetne zadania, świetne pomysły. Jednak minusem jest to, że często znika, ale to nie z jego przyczyn, tylko wina komputera.

Słyszałem, że reaktywowany zostanie najcieplej chyba przyjęty przez uczestników ESs The Voice of EuroSongs. Prawda li to? Opowiedz coś o zmianach.

Tak. Będzie nieco zmian i mam nadzieję, że zgłosi się wielu uczestników, by ta edycja była najlepsza ze wszystkich. Pojawi się ponownie jury, jednak w nieco innej formie niż z edycji 1. Zajdą także zmiany w głosowaniu. I tyle o tym, bo “co za dużo, to nie zdrowo”. Poza tym nie byłoby tej niespodzianki.

Kiedy możemy się spodziewać rozpoczęcia zgłoszeń i uruchomienia The Voicowej maszyny

Pierwszy odcinek ma być pod koniec maja, więc jakieś informacje w połowie miesiąca.
Na zakończenie powiedz jakie są Twoje plany na kolejne edycje. Przed nami edycja ogólna. Czy skorzystasz z możliwości wystawienia artysty z całej Europy?

Oczywiście. Nadal nie wiem czy zorganizować preselekcje czy też nie, ale poziom muzyczny zostanie utrzymany. Mam nadzieję, że się spodoba tak jak mnie !.

Kto wygra 54. edycję EuroSongs?

Według mnie Rosja, Norwegia, bądź Irlandia, ale czarnym koniem może okazać się powracająca Finlandia, choć po słowach jednego z uczestników o jego głosowaniu to kto wie…!.

Dziękuję za soczysty wywiad. Powodzenia w kolejnych edycjach ESs oraz w wyborze liceum.

Ja też dziękuję. Nie dziękuję, żeby nie zawdzięczyć.

Autor AdeleFan

kwietnia 29

Dziś, tj. 29.04.2012 r. poznaliśmy kolejne wyniki półfinałowe internetowego konkursu w sieci – EuroSongs. Z 19 półfinałowych kompozycji, do finału dostało się tylko 10. Kim one są ? Pacz link poniżej:

Gratulacje dla finalistów ! Niestety, nie wszyscy mieli tyle szczęścia, co oni. Jeden punkt oddzielił od awansu Kazachstan (87), Holandię (84), Portugalię (66), Kosowo (66), Polskę (52), Białoruś (36), Francję (30), Bośnię i Hercegowinę (19) oraz jedynego debiutanta w tej edycji – Liechtenstein (13)

 

A oto cała finałowa stawka:
01. Ukraina

02. Wielka Brytania
03. Szwecja
04. Łotwa
05. Dania
06. Malta
07. Islandia
08. Rosja
09. Gruzja
10. Republika Czeska
11. Finlandia
12. Grecja
13. Maroko
14. Izrael
15. Szwajcaria
16. Słowacja
17. Węgry
18. Hiszpania
19. Irlandia (gospodarz)
20. Norwegia

 

Niech wygra najlepsza piosenka (nie menager) !

~ Kowal

Autor AdeleFan

kwietnia 22

“Irelande, douze points!” śpiewał Dustin The Turkey podczas Eurowizji 2008. Niestety, nie zabojował tam nic. W EuroSongs jest jednak inaczej ! Darooo91 po raz czwarty dla Irlandii zdobył Grand Prix!

Vampire Smile to tytuł zwycięskiej kompozycji, której autorką jest Kyla La Grange. W półfinale zajęła miejsce 2, lecz w finale nie miała sobie równych ! 180 punktów, w tym aż 6 dwunastek ! Zaraz za nia uplasowała się Norwegia (175 punktów), a na trzecim miejscu Łotwa (148).

  

 

Darooo91 jest jednym z najstarszych (wiekowo) uczestników konkursu. Zadebiutował w 31. edycji, prowadząc Izrael. W 5. dekadzie przeszedł do Irlandii, co wyszło mu na dobre. Trzy zwycięstwa, jeden brąz i tylko cztery razy poza pierwszą 10. Miejmy nadzieję, że dobra passa będzie trwała nadal !

TOP 10 finału:
01. Irlandia 180
02. Norwegia 175
03. Łotwa 148
04. Maroko 126
05. Hiszpania 107
06. Republika Czeska 93
07. Szwajcaria 93
08. Grecja 89
09. Dania 84
10. Słowacja 79

Do zobaczenia w Dublinie podczas 54. EuroSongs !

~ Kowal

Autor AdeleFan

kwietnia 14

Poznaliśmy finałową stawkę 53. finału EuroSongs. Z 20 utworów półfinałowych przeszło tylko 10, a jeden kraj (Kosowo) dostał DSQ za nieoddanie głosów. Poniżej wyniki:

 

Serdecznie gratulujemy finalistom ! Tym samym dołączą oni do TOP10 z poprzedniej edycji, czyli Malty (gospodarz), Francji, Wielkiej Brytanii, Rosji, Włoch, Szwecji, Islandii, Grecji i Gruzji. Do finału nie zakwalifikowali się: Izrael (72 punkty), Austria (58), Niemcy (54), Luksemburg (50), Holandia (45), Portugalia (43), Węgry (42), Czarnogóra (39), Chorwacja (16) i wyżej wymienione Kosowo (110). Co ciekawe z półfinału nie awansowało trzech debiutantów ( z czego jeden był nominowany do zgarnięcia Grand Prix), a tylko dwóch (w tym jedyna kobieta na forum – luiza112, menager Czech). Powodzenia! Niech wygra najlepsza piosenka !

 

 

~Kowal

Autor AdeleFan

kwietnia 14

http://desmond.imageshack.us/Himg11/scaled.php?server=11&filename=kuramci.jpg&res=medium

Myzone, znany też jako Majzon lub Majonez. W konkursie od dawna. Zawsze w centrum wydarzeń, sporów, kłótni ale i muzyki. Jego świetne wybory już wielokrotnie przyniosły mu rożnego rodzaju sukcesy, od tytułu głosy EuroSongs do kilku wygranych w konkursie głównym.

Co daje Ci EuroSongs?

Może zacznę od początku. O EuroSongs dowiedziałem się przypadkowo z innego konkursu. Miał to być na początku tylko eksperyment, nie zamierzałem “zadamawiać się” w tym konkursie na stałe. Jednak jego profesjonalizm oraz poziom muzyczny tak mnie oszołomił, że zmieniłem zdanie. Teraz nie wyobrażam sobie mojego życia bez tego konkursu. Wiem, może to brzmi dość śmiesznie i niepoważnie, bo w końcu to tylko internetowy festiwal i zwykłe forum, ale daje mi niesamowitą frajdę, radość, możliwość poznania nowej muzyki, artystów i wspaniałych ludzi.

Mówisz o radości płynącej z poznawania ludzi tj. uczestników ESs. Sam często określany jesteś przez innych jako jeden z najbardziej kontrowersyjnych graczy. Jak myślisz, skąd ta nagonka na Twoją osobę?

Cóż… Nie pamiętam od czego to się zaczęło, ale myślę, że przyczynił się do tego pewien incydent z utworami z innego konkursu, którego bardzo żałuję i z perspektywy czasu wydaje mi się strasznie głupi i dziecinny. Pomimo tego od tamtego czasu przyczepiono do mojej osoby pewnego rodzaju etykietkę. Kradnę utwory, nie mam własnego stylu, jestem monotonny, wredny, wywyższam się i uważam się za ideał. W porządku. Jeżeli pewna grupa ludzi tak mnie postrzega, nie mam zamiaru tego zmieniać. Dotąd próbowałem z tym walczyć, bronić się, jednak jeden z zaprzyjaźnionych uczestników odradził mi tego i po prostu postanowiłem odpuścić. Najważniejsze jest to, co wiem ja i osoby, na których szacunku najbardziej mi zależy, a reszta? Niech się dzieje co chce.

O kim mówisz? Na czyim szacunku Ci zależy a na czyim nie?

Zależy mi na szacunku moich konkursowych “przyjaciół”, czyli osób, z którymi rozmawiam niemal codziennie na różne tematy, pomagamy sobie, doradzamy i wspieramy. Na czyim mi nie zależy? Nie zależy mi na szacunku osób, które same nie mają do mnie szacunku i nie potrafią zachować chociaż resztek zdrowego rozsądku, posądzając mnie o wszystko co najgorsze i czepiając się nawet najmniejszych szczegółów.

Bez owijania w bawełnę. Poproszę o nicki.

Messi, Abzel i Patryk to ta pierwsza grupa, a ci za którymi delikatnie mówiąc nie przepadam to Dżek, WrednyOlek, Tomek i Kowal.

Napisałeś o stylu, którego brak zarzuca Ci część uczestników. Jaki jest więc Twój styl? Czego najchętniej słucha Majzon i dlaczego bardzo często prezentuje nam jeden i ten sam gatunek tudzież styl muzyczny w konkursie?

Mojego stylu nie da się określić jednym słowem, zdaniem, jednak nie da się ukryć, że stylem muzycznym, którego najczęściej słucham i prezentuje w konkursie jest indie-pop. Odkryłem go właśnie dzięki ESs i mojej pierwszej reprezentantce w barwach Szwecji – Lykke Li. Od tego czasu zakochałem się w tych dźwiękach, emocjach i wartościach prezentowanych w tych utworach. Dlatego też przedstawiam go najczęściej, chcę pokazać innym magię tych piosenek. Jeżeli chodzi o artystów, to najczęściej słucham wymienionej już Lykke Li, Katie Melua, Lisa Miskovsky, Tove Styrke, Marina & The Diamonds, Florence & The Machine, Fallulah. Nie oznacza to, że nie doceniam popowych, czysto komercyjnych kompozycji. Uwielbiam te prezentowane chociażby przez Lady Gage, Jennifer Lopez, Britney Spears, czy Rihanne.

Jesteś menadżerem, który odniósł najwięcej zwycięstw w ESs. Opisz proszę jakie uczucie towarzyszy zwycięstwu.

To jest bardzo fajne, przyjemne uczucie. Zabawne, że za pierwszym razem, kiedy wygrałem będąc jeszcze menadżerem Malty, nie okazywałem jakiegoś zbytniego entuzjazmu. Uśmiechnąłem się i chyba bardziej przejąłem obowiązkami związanymi z organizacją. Myślę, że działo się tak za sprawą małego doświadczenia, nie wiedziałem jeszcze wtedy ile ten konkurs może dawać szczęścia i zabawy. Kolejne zwycięstwa bardziej mnie cieszyły. To niesamowite, kiedy piosenka przez Ciebie odnaleziona i zaprezentowana zachwyca innych i pozwala na zajęcie pierwszego miejsca. Jeszcze bardziej przyjemne są te triumfy, których ani trochę się nie spodziewałem. Mowa tu chociażby o ostatnim z Loreen, czy z tym z Lykke Li, kiedy jest wielu innych faworytów, a to właśnie moja piosenka niespodziewanie okazuje się najlepsza. Coś wspaniałego.

Jakie są marzenia, plany na kolejne edycje, osoby, która tak dobrze wie czym jest sukces? Wygrałeś przecież już tyle razy.

Jeżeli chodzi o plany i marzenia związane z konkursem to zamierzam do 56 edycji przeprowadzić publiczne preselekcje, a do końca dekady zaprezentować wewnętrznie wybrane przeze mnie piosenki, które być może nie będą tak dobrze oceniane jak do tej pory, ale przynajmniej będę miał satysfakcję z tego, że zaprezentowałem utwór, który w pierwszej kolejności zachwyca mnie, a nie innych. Na kolejną dekadę zamierzam przenieść się do innej strefy i państwa. Moim wymarzonym jest Dania i Wielka Brytania, ale już teraz wiem, że są nieosiągalne, więc te bardziej realne to rynek francuski, włoski, czy fiński. Tak, zgadza się. Wygrałem już kilka razy, z czego jestem bardzo zadowolony, ale pomimo tego czuję, że jeszcze mam kilka misji do wypełnienia, kilka zaskakujących pomysłów i wizji na moje uczestnictwo

Zapomnijmy na chwilę o EuroSongs i przenieśmy się do innego show związanego poniekąd z uwielbianym przez z nas konkursem. Mam na myśli “Myzone Best Friend Forever”. Reality show w którym poszukiwałeś swojego najlepszego przyjaciela i byłeś adorowany przez wielu uczestników. Z jakim nastawieniem podchodziłeś do tej zabawy?

Haha Za każdym razem kiedy ktoś o tym wspomina, mam wielkiego banana na twarzy Pomimo tego, że konkurs okazał się klapą i został przerwany szybciej, niż było zaplanowane, to wspominam go bardzo dobrze. Kiedy ktoś na forum rzucił pomysł tej zabawy dla żartu zgłosiłem się do roli Paris Hilton. Podchodziłem do tego na luzie, to miało być spontaniczne i zabawne doświadczenie. Nie miałem zamiaru traktować tego dosłownie i wybrać nowego przyjaciela. Szkoda, że show zakończyło się tak szybko, bo miałem jeszcze kilka pomysłów na wpisy do mojego dziennika i oceny live. Mówi się trudno i żyje się dalej. Pozostaną miłe wspomnienia

Teraz masz okazję zdradzić nam czego dotyczyć miały owe wpisy do pamiętnika.

Miałem zamiar przedstawić wizję mojego “idealnego przyjaciela” ze snu, zorganizować coś w rodzaju testu z babskiej gazetki, nagrać video pozdrowienia i przygotować projekt dyplomu i biletu do serca Majzona dla zwycięzcy
Myślałem też nad nagraniem piosenki dla zwycięzcy

Myślę, że w tej chwili osoby, które zrezygnowały z zabawy i doprowadziły do jej przedwczesnego zakończenia biją się w piersi. Przypuśćmy, że show trwałoby dalej. Kto miałby największe szanse na wygraną?

Hehe też mam taką nadzieję Jeżeli miałbym patrzeć na wszystkie zorganizowane odcinki live to zdecydowanie ty, Jax. Wykazywałeś najwięcej inicjatywy, starałeś się, zaskakiwałeś i po prostu prezentowałeś typ osoby, które lubię, Wyluzowane, spontaniczne i nienachalnie zabawne. Ta zabawa była też mimo wszystko okazją do bliższego poznania kilku uczestników. Zależało mi na tym szczególnie w przypadku FiFiego, który niestety się wycofał. Jest uczestnikiem, który prezentuje świetne utwory i ma bardzo dobry gust, więc chciałem go poznać bliżej, bo wydaje się być miłą osobą

Pomówmy o Majzonie prywatnie. Jaki jest? Czym się zajmuje? Jak wygląda jego przeciętny dzień?

Hmmm Majzon prywatnie jest szczery, wyluzowany, miły, wygadany i lubiący dobrą zabawę. Jestem też leniwy, niecierpliwy i często walę prosto z mostu, co często spotyka się ze sporą krytyką Obecnie uczę się w pierwszej klasie Liceum Ogólnokształcącego w Zwoleniu na profilu z rozszerzonym polskim, angielskim i historią. Mój przeciętny dzień zaczyna się od porannej toalety, potem szkoła, dom, lekcje, ESs, wypady ze znajomymi. Dużo czasu poświęcam też moim dwóm największym pasjom – muzyce i tańcu. Uwielbiam śpiewać i tańczyć, bez tego moje życie praktycznie nie miałoby sensu.

Z muzyką i tańcem wiążesz plany na przyszłość?

Chciałbym bardzo, ale nie wiem czy jest to możliwe do zrealizowania. Kilka razy zdarzało mi się występować przed publicznością na scenie i wiem, że chciałbym, aby tak wyglądała moja przyszłość. Jeżeli nie, to chciałbym robić cokolwiek, co byłoby w większym stopniu związane z muzyką.

Może jakieś muzyczne show? X Factor, Must Be The Music?

Myślałem o tym nie raz, jednak myślę, że nie jestem jeszcze gotowy. Mimo wszystko sukces odnoszą tam osoby z większym doświadczeniem i lepszą techniką ode mnie, więc nie raz myślałem, ze zostałbym wyśmiany, ale kto wie? Czas pokaże, ale nie ukrywam, ze chciałbym bardzo się sprawdzić, spróbować i przekonać na własnej skórze.

Na koniec. Kto wygra 53. edycję EuroSongs?

Ha, Szwecja oczywiście Nie no żartuję Czuję, że będzie to Irlandia lub Grecja, jednak ja trzymam mocno kciuki za Hiszpanię.

Dziękuję za rozmowę. Życzę kolejnych sukcesów w ESs oraz tego, żeby Twoja muzyczna kariera się urzeczywistniła.

Również bardzo dziękuję i pozdrawiam

Z muzyką i tańcem wiążesz plany na przyszłość?

Autor jacenty26

kwietnia 08

Jest z nami od samego początku. Szło mu różnie, raz na wozie, raz pod wozem. Ostatnio wygrał. Azeta, bo o nim mowa, dorwała “ręka sprawiedliwości” i postanowił się przed nami otworzyć ! Poniżej wywiad przeprowadzony przez Jaxa, w którym dowiadujemy się tego i owego o naszym kumplu z forum. Oto on:

 

Rafał: Siemandero 3 2 0. Jesteś (obok mnie) najdłużej zmagającym się uczestnikiem ESs. W konkursie nieprzerwanie od 53 edycji. Wiele sukcesów, wiele porażek. Jakie to uczucie być starym wyjadaczem?

Azet: Witaj. To bardzo miłe uczucie być “najstarszym” uczestnikiem ESs. Czuję się z tym dobrze, bo znam całą historię naszego konkursu i wszystkie osoby, które się tutaj pojawiły.

Rafał: Czy ta znajomość historii i uczestników ułatwia Ci zadanie? Czy dzięki temu wiesz jaka piosenka spodoba się większości a jaka będzie przez nich skrytykowana?

Azet: Tego nie da się przewidzieć. Wiem tylko, że na pewno nikomu nie spodoba się disco polo. Każdy tutaj posiada inny, często nieprzewidywalny gust. Poza tym nie zależy mi za bardzo na tym, aby piosenka się spodobała większości. Chcę się podzielić moimi odkryciami z innymi.

Rafał:EuroSongs to nie tylko konkurs główny ale i wiele dodatkowych zabaw. W większości z nich byłeś aktywnym uczestnikiem. Największym Twoim sukcesem zdaje się być tytuł Głosu ESs, który wywalczyłeś w drugiej edycji tego przedsięwzięcia. Jak wspominasz tę zabawę?

Azet: Była ta miła przygoda. Lubię śpiewać, ale nie potrafię tego robić dobrze. Myślę, że tutaj mogłem nieco sprawdzić swoje możliwości i przekonać się o tym, że z nieumiejętności śpiewania także można czerpać przyjemność i bawić się tym, śmiać się z tego. Na pewno fajne doświadczenie. Jeżeli to jeszcze kiedyś wypali to polecam wszystkim ten rodzaj rozrywki.

Rafał: Mówisz, że nie potrafisz śpiewać. W takim razie, czemu zawdzięczasz swój sukces?

Azet: Osobom, które na mnie głosowały. Widocznie one coś słyszały w moim głosie poza fałszem.  Osobiście nie przyznał bym sobie pierwszego miejsca, moim zdaniem powinien wygrać Remunen, który nie wysłał raz zgłoszenia bądź Ty, ale zrezygnowałeś.

Rafał: Czy prywatnie Azet również jest taki skromny?

Azet: Można nawet powiedzieć, że skromniejszy, że tak nieskromnie powiem.

Rafał: Jaki jeszcze jest Adrian? Czym się interesuje? Co lubi? Za czym nie przepada?

Azet: Adrian jest jeszcze nieśmiały. Interesuje się głównie muzyką. Lubi zapach benzyny, angielski, Lady Gagę. Nie przepadam za fizyką, chemią i Majzonem.

Rafał: Dlaczego nie przepadasz za Majzonem? Czym sobie na to zasłużył?

Azet: Po prostu nie lubię tego typu ludzi. Jest strasznie pewny siebie i uważa się za najlepszego managera, a tak naprawdę nim nie jest bo kradnie piosenki z innych konkursów. Uważa się też za znawcę wokalu, mówiąc, że jeden głos nie potrafi przekazać emocji, a drugi jest bardzo bardzo słaby. Uważam, że ma dobry głos, ale nie powinien aż tak bardzo się wywyższać. I tutaj może zakończę.

Rafał: A jak wyglądają Twoje stosunki z innymi uczestnikami?

Azet: Z Jaxem, Jamesem, Olkiem, Jackiem i Tomkiem łączą mnie przyjacielskie stosunki. Resztę uczestników lubię, ale nie rozmawiam z nimi za często.

Rafał: Opowiedz więcej o waszych “przyjacielskich stosunkach”. Co w ogóle oznacza to określenie?

Azet: Przyjacielskie stosunki oznaczają to, że rozmawiamy ze sobą codziennie (albo prawie codziennie) i śmiejemy się razem, ogladamy razem programy . Coś w tym stylu. To jest coś czego nie robię z innymi uczestnikami

Rafał: Teraz zaproponuję Ci krótką zabawę w skojarzenia. Do podanych pojęć proszę żebyś dobrał po trzy przymiotniki jakie pierwsze przychodzą Ci na myśl. Zacznijmy od “EuroSongs”.

Azet: Najlepszy, idealny, bezcenny.

Rafał: Kowal.

Azet: Pyskaty, arogancki, irytujący.

Rafał: James.

Azet: Miły, rozgarnięty, konsekwentny.

Rafał: Azet.

Azet: Leniwy, nieśmiały, kulturalny ()

Rafał: Śląsk.

Azet: hahahahaha. Zanieczyszczony, brzydki, nudny

Rafał: Świetnie sobie poradziłeś. Na zakończenie powiedz jak mijają Ci święta Wielkanocne?

Azet: Dobrze, tylko pogoda troszkę nie dopisuje.

Rafał: Stara śląska tradycja nakazuje poszukiwania króliczka tudzież jajeczek ukrytych w domu lub w ogrodzie. Szukałeś? Znalazłeś?

Azet: Nie szukałem, ale znalazłem i jajeczka i króliczka

Rafał: Na śniadanie barszcz biały czy żurek, która z tych konkurujących ze sobą zup króluje w Twoim domu?

Azet: Żurek, ale ja osobiście go nie spożywam bo nie lubię. W te święta się troszkę odchudzam bo wiele rzeczy znajdujących się na wielkanocnym stole po prostu mi nie smakuje

Rafał: Mimo wszystko życzę smacznego, wielu kolejnych sukcesów w ESs i życiu prywatnym. Dziękuję za rozmowę.

Azet: Również dziękuję.

Autor AdeleFan

kwietnia 08

“I follow rivers” Lykke Li zatriumfowało w 29. EuroSongs. Po wielu, wielu eliminacjach Who was the best winner of EuroSongs? okazało się, że spośród wszystkich 50. utworów, to właśnie ta kompozycja była najlepsza ! Na drugim miejscu znalazło się Mowgli’s Road Mariny & the Diamonds (35. ESs), a na trzecim Little by Little Lisy Lois (32. ESs). Gratulujemy MyZone’owi i wszystkim, którzy znaleźli się w finałowej stawce, bo przy tylu świetnych utworach był to ogromny wyczyn. Poniżej link do najlepszego zwycięzcy EuroSongs:

 

 

Z okazji Świąt Wielkanocnych, życzymy Wam, drodzy EuroSongsowicze dużo radości, miłości, szczęścia, odkrywania nowej muzyki, smacznego jajka i mokrego śmigusa życzy administracja forum.

 

~Kowal

Autor AdeleFan

kwietnia 03

“Dall’Inferno” – Marca Mengoniego pokonał 29 propozycji z całej Europy i zatriumfował w EuroSongs, zdobywając drugie Grand Prix dla Azeta.

Azet jest najmłodszym uczestnikiem EuroSongs, ale i jednym z najdłużej uczestniczących. Debiutował bowiem w 1. edycji ESs, razem z np. Dexem, Jaxem czy Walderem. Do tej pory prowadził cztery kraje, Malta jest jego piątym. Na koncie ma dwa zwycięstwa: to i z 36. edycji, w której posiadał Austrię. Zdobył także 4 srebrne medale oraz dwa brązowe. Jest jednym z dwóch uczestników, który do tej pory nie pauzował.

Marco Mengoni to 24-letni Włoch urodzony w Boże Narodzenie w miejscowości Ronciglione. Jest zwycięzcą trzeciej edycji X-Factora, a w 2010 roku wygrał festiwal piosenki włoskiej San Remo z utworem “Credimi Ancora”. Zdobył także statuetkę dla “najlepszego europejskiego wykonawcy” podczas gali MTV Awards 2010. Wydał do tej pory 4 krążki, z czego ostatni “Solo 2.0″ w 2011 roku. To właśnie z niego pochodzi utwór “Dall’Inferno” (pl. Do diabła). Kompozycja w 52. finale EuroSongs zdobyła 114 punktów, 2 punkty więcej niż The Dø i Gonna Be Sick!, czyli zdobywcom drugiego miejsca. Na trzecim miejscu uplasował się Julian Perretta z Wielkiej Brytanii.

TOP 10 finału:
01. Malta 114
02. Francja 112
03. Wielka Brytania 109
04. Rosja 95
05. Włochy 88
06. Szwecja 87
07. Polska 87
08. Islandia 81
09. Gruzja 79
10. Grecja 77

Jeszcze raz gratulacje dla Adriana ! Z niecierpliwością czekamy na organizację na Malcie na wysokim poziomie.

~ Kowal

Autor AdeleFan